:: MENU ::
---------------
Strona główna
O mnie
Historia rasy
Wzorzec rasy
Pielęgnacja
Artykuły
Galeria zdjęć
Dodatki
Linki
Autor strony
Kontakt

:: Pielęgnacja, higiena i zdrowie c.d. ::

PIELĘGNACJA OCZU:

Podobnie jak pielęgnacja całego beagla, nie jest skomplikowana. Wystarczy, że będziemy wycierać psu wydzielinę, zbierającą się w kącikach oczu, czyli tzw. „śpiochy". Każdy beagle lubi zaglądać głęboko w oczy swojemu właścicielowi (szczególnie, gdy ten coś je), więc nie będziemy mieli problemu z zauważeniem czy oczy są zaczerwienione, załzawione, czy szczególnie mocno zaropiałe. Jeżeli naszemu podopiecznemu wbił się w oko patyczek, zadra czy źdźbło pod żadnym pozorem nie próbujmy go samodzielnie wyciągać i jak najszybciej udajmy się do weterynarza. Samodzielne „szperanie" w oku może się zakończyć jego trwałym uszkodzeniem. W razie lekkiego podrażnienia możemy przepłukać oczy mocną, wystudzoną herbatą, rumiankiem lub roztworem kwasu bornego. Jeżeli objawy nie ustępują, zwróćmy się o poradę do lekarza weterynarii. Pamiętajmy, że obfita wydzielina, szczególnie u młodych psów, może być objawem groźnej choroby. W okresie letnim, szczególnie, kiedy jest bardzo sucho, nasz psiak może mieć bardziej niż zwykle zaczerwienione oczy. Jeżeli poza lekkim podrażnieniem i niewielkim ropieniem stan psa jest dobry, a objawy mijają, np. po deszczu, nie należy się z tego powodu denerwować. Jest to normalna reakcja na zwiększone stężenie kurzu podczas upalnych dni.

PIELĘGNACJA ZĘBÓW:

Wzorzec wymaga, aby zęby beagla były mocne i białe. Nie mamy także co marzyć o zdrowiu i dobrym samopoczuciu naszego pupila, jeśli nie zadbamy o czystość jego jamy ustnej. Czyszczenie zębów jest zabiegiem najmniej przez psy lubianym. Poprzez odpowiednie przyzwyczajanie beagla do tej czynności możemy sprawić, że będzie ją cierpliwie znosić, jednak nigdy jej nie polubi. Oczywiście tak jak i w innych dziedzinach psiej pielęgnacji, tak i w wypadku jamy ustnej profilaktyka jest najważniejsza. Wystarczy, że od czasu do czasu pies dostanie do pochrupania suchar, dużą kość, jabłko lub jeden ze specjalnych smakołyków przeznaczonych do czyszczenia zębów. Obecnie, dla wygody właścicieli, wielu producentów suchych karm miesza z granulkami normalnej wielkości także nieco większe, by pies jedząc od razu czyścił sobie ząbki. Niestety, ku rozpaczy naszego psiaka od czasu do czasu będziemy musieli wyszorować jego zęby w tradycyjny sposób. Oczywiście nie liczmy, że nasz dorosły beagle będzie spokojnie czekał, aż pan łaskawie wyjmie mu z pyszczka wszystko to, co przed chwilą w nim umieścił, czyli szczoteczkę z obrzydliwą ludzką pastą i własne palce. Każdy beagle, będący przy zdrowych zmysłach, rzuci się do ucieczki i nigdy więcej nie da się zaciągnąć w pobliże szczoteczki. Co wrażliwsze zrezygnują nawet na jakiś czas z lizania ukochanego dotąd pana po twarzy, ilekroć poczują zapach mięty. Dlatego do mycia zębów, tak jak do wszystkich innych czynności pielęgnacyjnych, musimy psa przyzwyczajać. Najlepiej, gdy naukę rozpoczniemy od pierwszych dni po przybyciu szczeniaka do domu. Jak to robić? Po prostu podczas głaskania szczeniaka na krótko dotykajmy delikatnie jego pyszczka i podnośmy do góry wargi. Podczas "zabiegu" cały czas musimy łagodnie i wesoło przemawiać do malucha. Po chwili z powrotem zaczynamy głaskać szczeniaka. Jeśli będziemy wystarczająco delikatni nasz piesek nie zauważy znaczącej różnicy między drapaniem za uszkiem, a głaskaniem pyszczka. Z czasem możemy zacząć dotykać i masować dziąsła szczeniaka. Oczywiście po każdym "ćwiczeniu" nasz podopieczny musi zostać nagrodzony (smakołykiem lub niezwykle wesołą pochwałą, np. "dobry piesek"). Po pewnym czasie będziemy mogli bez problemu zawinąć palec gazą, umoczoną w wodzie zmieszanej z sodą. Następnym stopniem wtajemniczenia jest szczoteczka, choć przy odpowiedniej profilaktyce jej używanie nie musi być konieczne. W sklepach zoologicznych można kupić specjalne szczoteczki dla psów, zakładane na palec; dzięki temu ich używanie jest bardzo łatwe. Ostatecznie możemy posłużyć się szczoteczką przeznaczoną dla ludzi, musimy tylko wybrać jak najbardziej miękką. W przeciwieństwie do szczoteczki pasta musi być kupiona w sklepie zoologicznym lub lecznicy weterynaryjnej. Ludzkie mają bardzo nieprzyjemny dla psa smak, także ich skład chemiczny jest nieodpowiedni. Zamiast pasty możemy użyć sody oczyszczonej. Jest ona łatwiej dostępna i tańsza. Lekko zwilżoną sodę nabieramy na gazę lub szczoteczkę (w ostateczności palec) i delikatnie rozprowadzamy po zębach psa, wesoło rozprawiając, jaki jest dzielny i wspaniały. Odczekujemy chwilę i rozpoczynamy delikatne szczotkowanie lub wycieranie zębów (w wypadku gazy). Po całym zabiegu płuczemy psu pysk, nagradzamy i pozwalamy swobodnie się wykichać, wyprychać i odsapnąć.

Tekst pochodzi z książki Kamili Brodowskiej pt. Beagle, Warszawa 2004.

:: Buddy :: Wszelkie prawa zastrzeżone 2007. Projekt i wykonanie: www.pierwszemiejsce.com

Profesjonalne pozycjonowanie stron

kosmetyki naturalne - Partition Magic - Calling Card - international phone cards - Podatki - ceny ksiąźek - inhalator - Biuro rachunkowe Kraków - woda pitna - zaluzje Warszawa - Gry - EmpireWar Counter Strike 1.6